All Inclusive Weihnachtsmarkt Berlin
Weihnachten an der Spree, raz płacisz, jesz i pijesz do woli
All Inclusive Weihnachtsmarkt
W czasach, kiedy każdy obraca swoje euro między palcami kilka razy, zanim wyda je na przyjemności, a choćby i uświęcone tradycją, All Inclusive Weihnachtsmarkt wydawał mi się nie do utrzymania. Sądziłam, że odwiedzający rozjadą organizatorów po pierwszej edycji (2020). Że n a pewno będą skargi, że czegoś zabrakło, że długie kolejki, że czas spędzony na jarmarku to głównie stanie i oczekiwanie. Albo że jakość jedzenia niska, a Glühwein beznadziejny.
A jednak jarmark się odbył i chociaż przeszedł bez większego echa, poważnych zarzutów nie było. Jedyny w Berlinie świąteczny „all inclusive”, czyli raz płacisz i jesz do woli, ma się świetnie. Wystawca rozwija nowe biznesowe koncepcje, a popularność jarmarku wzrasta. Wciąż jednak nie dopadli go influencerzy, więc jest szansa na w miarę spokojną wizytę, zwłaszcza na początku sezonu. W 2024 roku odwiedziłam ten jarmark 26 listopada.



All Inclusive – jak to działa?
Przed zakupem biletu miałam wiele wątpliwości i zapytań. Na większość z nich znalazłam odpowiedź w sekcji Q&A na stronie jarmarku. Polecam, jeśli moje informacje nie będą wystarczające. Na jarmark poszłam sama w celach bardzo testowych. Wykupiłam najtańszą opcję, to jest dwie ostatnie godziny w dzień powszedni (29,9 €). Nocleg miałam po drugiej stronie Sprewy, we Wrangelkiez (Kreuzberg). Kiez ten, ze względu na sąsiedztwo z Görlitzer Park, cieszy się średnią opinią, ale moim zdaniem, to jest jedno z tych jeszcze bardzo berlińskich miejsc, z klimatem, bezpretensjonalnymi kafejkami, barami, z industrialno-kamienicznym charakterem. Gdyby ktoś pytał o nocleg: Die Fabrik Hotel.
Bilety
By wejść na teren jarmarku, należy wcześniej zakupić bilety. Tylko online. Nie ma możliwości spontanicznego wejścia z ulicy, bo nie ma kas przy wejściu. Ceny biletów są zróżnicowane w zależności od dnia tygodnia oraz ilości godzin. Najwcześniej można wejść o 17.00 (5 godzin pobytu na jarmarku), najpóźniej o 20.00 (2 godziny), wejścia są co godzinę. Jarmark zamykany jest o 22.00 (i rzeczywiście działa do 22.00, a nie tak, że pół godziny wcześniej zaczyna się wypraszać gości). Do kwoty całej rezerwacji należy doliczyć 5% opłat pośredników. Poza płatnością kartami, można również użyć PayPal. Ja mój bilet zakupiłam właśnie przez ten system.
Uwaga: zakupionych biletów nie można zwrócić, a jedynie zmienić termin. Bilet możesz pokazać na komórce (kod do zeskanowania), ja miałam wydrukowany (zawsze mam, jeśli jest taka możliwość).

Jak dotrzeć na jarmark
Jarmark położony jest nad Sprewą, w pobliżu Oberbaumbrücke, w okręgu Friedrichshain-Kreuzberg. Wejście znajduje się pomiędzy dwoma wielkimi gmachami. Pierwszy od mostu to Universal Haus a za nim dawny magazyn portowy Spreespeicher. Z ulicy Stralauer Allee widać drogowskazy i samo wejście. Największą stacją w pobliżu jest S+U Warschauer Straße (S1, S3, S7, U1, U3). Możesz też wysiąść na stacji U Schlesischer Tor (U1, U3) i przejść przez most Oberbaumbrücke. Jarmark będzie widoczny po prawej stronie. Sprawdź, czy nie będzie Ci bardziej pasować dojazd tramwajem (M10, Warschauer Straße) lub autobusem (347, Oberbaumbrücke).
Jeśli pojawisz się wcześniej, trzeba zaczekać. Pamiętam, że naszą niewielką grupę zaczęto wpuszczać tak z 10 minut przed 20.00. Kontrolerzy skanują bilety i wydają żeton na kubek. Z tego co pamiętam, bilety są imienne, ale nikt nie sprawdza dokumentów.
Na jarmarku nie ma przechowalni bagażu, szafek, itp. Tak jak na każdą podobną imprezę nie można wnosić przedmiotów zagrażających bezpieczeństwu. Ja się wybrałam bez plecaka, czy nawet małej torebki.
Pieniądze
Czy na All-Inclusive Weihnachtsmarkt potrzebne są pieniądze? Nie! Gotówka nie będzie Ci potrzebna, ale może się przydać karta płatnicza. Więcej o napojach napisałam poniżej. W ofercie jarmarku masz zapewnione grzane wino (Glühwein) bez ograniczeń. Jeśli jednak chciałbyś do niego jakiś mocniejszy dodatek (rum, amaretto), lub w ogóle inny alkohol, za to już trzeba zapłacić. Tylko bezgotówkowo. Na jarmarku jest zawsze kilka stoisk z rękodzielnikami, którzy są zmieniani. Niestety nie pamiętam, jak można było u nich płacić. Ja trafiłam na biżuterię, stoisko peruwiańskie i zimową odzież.
Napoje na żeton
Przy wejściu dostajesz żeton. Jeśli chcesz się napić, idziesz do stoiska z napitkami (jest jedno, okrągłe pośrodku jarmarku i nieco mniejsze w bocznej alei) i oddajesz żeton. Dostajesz kubek i wybrany napój. Jak wypijesz, oddajesz kubek i zabierasz żeton (one były w koszykach na ladzie). I tak za każdym razem. System żetonów jest po to, by nie zabierać na raz pięciu napojów i nie przetrzymywać kubków. Ja tego systemu nie ogarnęłam i po pierwszym Glühweinie, kubek oddałam, ale żetonu nie wzięłam. Napoje dostawałam potem bez problemu. Przy wyjściu poproszono mnie jednak o zwrot żetonu i tu był mały zonk. Powiedziałam, że został na stoisku, machnięto ręką i tyle.
Jeśli używasz plastikowych sztućców, czy naczyń (poza kubkiem) to po zjedzeniu wrzuca się je do specjalnych pojemników, nie do ogólnych koszy na śmieci. Na jarmarku jest recycling.
Jarmark
Stoisk z jedzeniem jest kilkanaście. Przy żadnym nie było tłoku (ale przypominam, że to był koniec listopada w środku tygodnia). Na crêpe czekałam może 5 minut. Jest ładna choinka, dekoracje, kilka foto-spotów i stanowisk z grami (m.in. XXL Jenga, bawarski curling, wbijanie gwoździa w pień, siłomierz) . Są zadaszone długie stoły z ławami (najczęściej pozajmowane przez rodziny lub grona znajomych) i mniejsze okrągłe stoliki. Jarmark położony jest bezpośrednio nad rzeką. Są toalety (oczywiście bezpłatne). Cały teren jest ogrodzony. Muzyka nienachalna, ale dzwonek od siłomierza trochę denerwował. Generalnie, kupując zwykły bilet (Weihnachtsmarkt-Besuch) nie masz miejsca, by wejść gdzieś do wnętrza. Weź pod uwagę, że pogoda może być różna, a deszcz nie upoważnia organizatorów do zwrotu biletów. Na placu są ogrzewacze. Część jarmarku zajmuje ogrzewany namiot z ławami, ale o tym dalej.


Co można zjeść i wypić na jarmarku?
Na pierwszy rzut oka wybór może wydać się skromny. To tylko złudzenie, bo człowiek zawsze chciałby więcej. Oto tegoroczny (2025) zestaw potraw, słodkich przekąsek i napojów.
Dania:
→ Fińska bagietka z łososiem pieczonym nad płomieniem i sosem chrzanowo-koperkowym
→ Burger z szarpaną wieprzowiną, czerwoną kapustą i musztardą z cebulą
→ Chili con carne
→ Hot-dog z kiełbaską z dzika
→ Zupa dyniowa
→ Placki ziemniaczane
→ Spätzle z serem i prażoną cebulką
→ Spätzle z gulaszem
→ Grzyby z patelni
→ Leberkäse w bułce / także wersja wegańska
→ Precle bawarskie
Słodkie przekąski:
→ Crêpes
→ Gofry z bitą śmietaną, wiśniami i sosem waniliowym
→ Pączki ze słodkim twarogiem
→ Prażone migdały
→ Germknödel z musem śliwkowym
Napoje:
→ Gorące napoje (grzane wino, poncz dla dzieci, herbata, gorąca czekolada)
→ Napoje zimne (napoje bezalkoholowe, piwo, prosecco)
→ Za dopłatą: alkohole mocniejsze, np. Obstler, dodatki do grzańca
Nie ma limitu potraw. Jeśli chcesz, to możesz zjeść i pięć burgerów, ale zawsze zostanie wydany Ci tylko jeden na raz.
Spätzle to tradycyjny makaron jajeczny, popularny w regionach Szwabii, Badenii-Wirtembergii i Bawarii. Ciasto na Spätzle robi się z mąki, jaj, wody i soli. Tradycyjnie skrobie się je z deski wprost do wrzątku, choć dziś często używa się specjalnej tarki lub praski. Käsespätzle są zapiekane z serem i prażoną cebulką.
Leberkäse to klasyczna bawarska wędlina pieczona w formie, przypominająca wyglądem pasztet lub blok mielonego mięsa. Nazwa może mylić („leber” = wątroba, „käse” = ser), ale współczesny bawarski Leberkäse zwykle nie zawiera wątroby ani sera. To drobno zmielone mięso (najczęściej wieprzowe i wołowe) z przyprawami, zapiekane do chrupiącej, rumianej skórki.
Crêpes to cienkie, delikatne naleśniki francuskie. Są cieńsze i bardziej elastyczne niż typowe polskie naleśniki, smażone na bardzo cienkiej warstwie ciasta, dzięki czemu prawie prześwitują.
Germknödel to klasyczny deser z kuchni austriackiej i bawarskiej. Jest to duża, miękka drożdżowa kluska na parze, wypełniona zazwyczaj powidłami śliwkowymi (Pflaumenmus). Podaje się ją na gorąco, najczęściej z waniliowym sosem albo roztopionym masłem oraz mieszanką maku i cukru posypaną na wierzchu.
Co roku zestawy potraw różnią się o kilka pozycji, ale zauważyłam też, że ich liczba zwiększa się o jedną czy dwie nowe propozycje.


Czy to się opłaca?
Tak, nawet jak wejdziesz na dwie godziny, spokojnie wykorzystasz kwotę, którą wydał(a)byś na podobne potrawy na innym jarmarku. Ja tego dnia nie jadłam obiadu i kolacji.
Jeśli jednak myślisz, że w ciągu dwóch godzin spróbujesz wszystkiego, będąc samemu, obawiam się, że bez porzucania/wyrzucania porcji to się nie uda. Niezależnie od Twoich zamiarów, nie wyrzucaj jedzenia, bo to straszny obciach. I nie pakuj jedzenia po kieszeniach, bo to też obciach. Oczywiście, rozumiem, żeby sobie zwinąć niedojedzonego burgera, czy pączka na później, bo zamykają jarmark, ale jakieś nadmierne i celowe pakowanie na wynos nie jest dozwolone. Potraktuj to jak bufet śniadaniowy w hotelu.
A jeśli chcesz spróbować wszystkiego, to jest na to sposób, na który ja wpadłam niestety po fakcie. Poproś o minimalną porcję, wszędzie tam, gdzie to możliwe. Wszystko co z patelni czy garnka – poproś o połowę porcji, jak placek ziemniaczany to jeden, jak zupa to odrobina. Ja zaczęłam od spätzle z wołowym gulaszem i koniec. Byłam najedzona. Albo, będąc w towarzystwie dzielcie się porcjami i próbujcie, co zasmakuje. Ja byłam sama, talentu do kulinarnego influencerstwa nie mam za grosz, stąd, nie zobaczysz tu zdjęć wszystkich potraw. Prawdę mówiąc niewiele zobaczysz i nie sugeruj się zdjęciami (kiepskie są). Jedzenie było bardzo dobre. Masz swobodny dostęp do wszystkiego, również wybranych alkoholowych napojów. A zdjęcia są na oficjalnej stronie jarmarku i mogę zapewnić, że nie są przerysowane.

Moje doświadczenie?
Dobra, jak wspomniałam zaczęłam od Spätzle z wołowym(!) gulaszem. Na zwykłym jarmarku zapłaciłabym za taką porcję około 10-12€. Zjadłam wszystko i byłam najedzona. Poszłam zatem po grzane wino, chociaż nie piję prawie alkoholu. Glühwein był bardzo porządny. Na innych jarmarkach 5€. Po kilku rundach zdjęć, rozmowach telefonicznych ze znajomymi i rodziną, poszłam po coś słodkiego. Wybór padł na klasykę – crêpe z nutellą (5€). Później, w kącie jarmarku zauważyłam budkę, w której można było zgarnąć mix żelków i cukierków w papierowej tubce (5€). Powędrowała do kieszeni. Jeszcze herbata na stoisku z napojami (2-3€) i …gazowana woda. Pierwszy raz piłam wodę na jarmarku. Wycena mija się z celem, bo jej najczęściej na jarmarkach nie ma. Normalnie noszę wodę ze sobą.
I tyle. A to i tak było dla mnie spore wyzwanie. Wpis nie jest sponsorowany, nikt mi wstępu nie opłacił, celem było doświadczenie i zbliżenie się do kwoty biletu. Było to dla mnie czwarty i ostatni jarmark tego dnia i wyszłam jakieś 15 minut przed końcem.
Czy powtórzyłabym to? Tak, ale ponownie w najtańszej wersji, czyli od godziny 20.00 w niedzielę, poniedziałek lub wtorek. I tylko w towarzystwie, bo samemu to trochę bieda. Na jarmarku się głównie je i rozmawia! Nie ma tam za wielu rozrywek. Są miejsca do gier, ale też zespołowych. Gdybym miała możliwość skorzystać z mężem i pięcioletnią córką (dzieci poniżej 6 lat bezpłatnie), to bym się długo nie zastanawiała.



Inne Opcje ALL Inclusive Weihnachtsmarkt
All Inclusive Weihnachtsmarkt oferuje również bilety VIP. Są droższe. Poza normalnym dostępem do całej oferty jarmarkowej, możesz też korzystać z ogrzewanego namiotu VIP, gdzie rozstawione są długie stoły z ławami. Namiot ten ma własne stoisko z grzanym winem i napojami. Do tego na jarmark wchodzisz osobnym wejściem już od 17.00. Ceny między 67 a 72 euro.
Od 2025 roku jest jeszcze jedna propozycja. Świąteczna kolacja (Weihnachtsdinner) w ogrzewanej, ładnie przystrojonej hali (nie namiot, tylko sala w Seespeicher) + opcjonalnie normalny pobyt na jarmarku ze wszystkimi korzyściami. No nie wiem…, gdzie ja bym jeszcze po takiej kolacji biegała po jarmarku. To już lepiej chyba pójść do zwykłej restauracji, będzie taniej. Ale możliwość jest (20.11-23.12.25). Jak to wygląda cenowo: od 79 do 99 € (z jarmarkiem +10€). Masz własne miejsce przy stoliku na cały wieczór (18.00-23.00) i bufet dań do wyboru. Napoje przynoszą kelnerzy. Nie będę już wstawiać tu całego menu, bo jest ono na stronie jarmarku. To kilka przystawek, dań głównych i dodatków.

Rezerwacje biletów
Rezerwacje na All Inclusive Weihnachtsmarkt otwierane są już we wrześniu. Dosyć szybko wyprzedają się terminy na piątki i weekendy. W 2023 roku pod koniec listopada nie było już w ogóle wolnych miejsc. Ja, rok temu, kupiłam bilet na trzy dni przed wyjazdem, ale było to na wtorek 26 listopada. Oficjalną stronę jarmarku podaję poniżej.

ALL Inclusive Weihnachtsmarkt
Gdzie: Spreespeicher, Stralauer Allee 2, 10245 Berlin
Kiedy: 17 listopada – 30 grudnia 2025
Zamknięty: 24-26 grudnia 2025
Godziny: 17-22
Wstęp: płatny (konieczna rezerwacja)
