Dzień Otwartych Zabytków w Berlinie
Dzień Otwartych Zabytków jest największym wydarzeniem kulturalnym w Niemczech. Odbywa się zawsze w drugą niedzielę września. Od 1993 roku jest on koordynowany na terenie całego kraju przez Niemiecką Fundację Ochrony Zabytków (Deutsche Stiftung Denkmalschutz), która działa pod patronatem Prezydenta Federalnego. W 2025 roku jest to 14 września.
Dla mnie ten dzień był zawsze ciekawszy od Długiej Nocy Muzeów, odbywającej się w Berlinie pod koniec sierpnia. Od kiedy pojawiła się porządna, zintegrowana strona internetowa, z niecierpliwością czekałam na program, by przekonać się, w jakie to zakamarki i dziury będę mogła wleźć tym razem.
Bo Dzień Otwartych Zabytków to nie jest dzień otwartych na co dzień muzeów, kościołów czy pałaców. To czas, kiedy otwierają się zazwyczaj zamknięte drzwi do piwnic, strychów, schowków i ogólnie miejsc zastrzeżonych jedynie dla personelu. To mogą być również publiczne szkoły, urzędy, siedziby fundacji, prywatne hotele w zabytkowych gmachach. I do nich, w drugą niedzielę września można wleźć bez nerwowego (i po niemiecku), „A czego Pan/i tu chce?”.
Architektura, kultura, ochrona zabytków
Ta wielka akcja nie służy oczywiście tylko zaspokajaniu ciekawości obywateli czy turystów.
Niemiecka Fundacja Ochrony Zabytków (Deutsche Stiftung Denkmalschutz) jest największą prywatną inicjatywą na rzecz ochrony zabytków w Niemczech. Od 1985 roku działa twórczo, profesjonalnie i niezależnie na rzecz zachowania zagrożonych zabytków budowlanych. Fundacja wspiera rocznie około 600 projektów, przede wszystkim dzięki aktywnemu zaangażowaniu i darowiznom ponad 200 000 darczyńców. Łącznie udało się jej wesprzeć około 7 500 zabytków na terenie całych Niemiec, przeznaczając na ten cel ponad pół miliarda euro.
Celem dnia akcji jest ukazanie i umożliwienie doświadczenia znaczenia dziedzictwa architektoniczno-kulturowego. Po zabytkach oprowadzają konserwatorzy, restauratorzy, architekci pokazując efekty renowacji lub uświadamiając ich potrzebę. Przedstawiają wpływ odrestaurowanych obiektów na życie lokalnych społeczności.
Raz w roku taki dzień
Od 1999 roku wybierane jest motto. W 2025 roku będzie to: Wert-voll: unbezahlbar oder unersetzlich?
To hasło gra słowem wertvoll („cenny, wartościowy”) i jednocześnie dzieli je na Wert („wartość”) + voll („pełen”). W języku polskim trudno oddać tę grę wprost, dlatego pozwolę sobie na takie tłumaczenie:
Pełen wartości: bezcenny czy niezastąpiony?
W akcji bierze udział ponad 2700 gmin, w których otwiera się dosłownie lub przysłowiowo drzwi do 7 500 zabytków. W ostatnich latach zanotowano blisko 4 miliony odwiedzających.
Dzień Otwartych Zabytków w praktyce
Jak turysta z Polski, bez znajomości języka niemieckiego, może skorzystać z oferty tego dnia?
- Dzień Otwartych Zabytków przypada na niedzielę, ale często już w sobotę są organizowane zwiedzanie, pokazy, imprezy towarzyszące.
- Do wielu miejsc „wejście z ulicy” może nie być możliwe ze względu na przepisy o ochronie zabytków, prace konserwatorskie, itp. Zwiedzanie może się odbywać w ten sposób, że wpuszcza się określoną liczbę osób o danej godzinie, limituje się wejścia na bieżąco, lub wejście możliwe jest tylko z przewodnikiem i/lub wyposażeniem (kaski, latarki, itp.)
- Na niektóre oprowadzania obowiązują wcześniejsze zapisy mailowo lub telefonicznie. Informacje znajdują się na stronie oficjalnej Dnia Otwartych Zabytków.
- Udział jest bezpłatny, datki na rzecz działalności fundacji mile widziane (czasem wskazywane, ale nadal dobrowolne).
- Oprowadzania i organizacja zwiedzania odbywają się w języku niemieckim. Ilość ofert w języku angielskim jest mocno ograniczona. Z reguły można się z przewodnikami porozumieć po angielsku, ale proszę nie brać tego za pewnik.
- Dokładny program z detalami i mapą znajduje się na oficjalnej stronie Dnia Otwartych Zabytków. Warto skorzystać z wyszukiwarki, która ma podział na zabytki i oprowadzania.
- To nie jest dzień bezpłatnych muzeów, pałaców czy innych atrakcji, chociaż nie jest wykluczone, że takie wejście będzie możliwe.
Jeśli tego dnia wybierasz się do Berlina (lub gdziekolwiek indziej w Niemczech), wrzuć miasto, region, czy kraj związkowy do wyszukiwarki. Możesz również skorzystać z poręcznej mapy. Przejrzyj propozycje i poczytaj, co jest oferowane. Mogą to być na przykład przedstawienia, mini-koncerty, loterie, instalacje światło-dźwięk, itp. Nieznajomość niemieckiego nie wyklucza Cię ze zwiedzania, zwłaszcza, jeśli jakieś miejsce bardzo Cię interesuje.
To znakomita okazja dla zawodowców oraz fanów architektury, historii i kultury.
Poczdam 2014
A oto przykładowy mój dzień z zabytkami. W 2014 roku byłam w Poczdamie. Przed południem oprowadzałam jeszcze krótko po Berlinie, zatem nie miałam zbyt dużo czasu. Mimo to, udało mi się zobaczyć trzy miejsca.
Barokowy Dom Sierot
Tego dnia zobaczyłam wnętrze Großes Militärwaisenhaus (Wielki Wojskowy Dom Sierot, obecnie siedziba fundacji). To największy barokowy kompleks budowlany w Poczdamie, który w 2024 roku obchodził swoje 300-lecie. Wzniesiony z inicjatywy króla pruskiego, Fryderyka Wilhelma I, jako przytułek dla sierot. Osierocone w wyniku wojen dzieci i młodzież uczyły się tam czytania, pisania i rachunków oraz przysposabiały do przyszłego zawodu. Co ciekawe, fundacja założona w 1724 roku istnieje do dzisiaj i nadal zajmuje się projektami dla dzieci i młodzieży. Przy fundacji działa muzeum, które jest otwierane tylko po wcześniejszym zgłoszeniu, ale tego dnia było dostępne bez formalności.
Mimo, że imponująca klatka schodowa jest dostępna w dni powszechne w godzinach działania biur brandenburskiego rządu, to w Dzień Otwartych Zabytków można było zajrzeć też w inne miejsca.
Szkoła podstawowa w budynku z XVIII wieku
Następnie weszłam na chwilę do położnej niedaleko szkoły podstawowej, Grundschule Max Dortu. Maksymilian Dortu był synem radcy prawnego, Ludwiga, który wraz z rodziną zajmował jedno z mieszkań budynku wzniesionego w 1771 roku. Powstała wówczas reprezentacyjna Sala Rokokowa ze sztukateriami nie miała sobie równych w żadnym mieszczańskim domu w Poczdamie. Przy jej wystroju pracowali ci sami artyści co w Nowych Komnatach w Sanssouci oraz pałacu w Rheinsbergu. Max Dortu był rewolucjonistą. To on nazwał pruskiego księcia Wilhelma (późniejszego cesarza Niemiec) Księciem-Kartaczem w nawiązaniu do brutalnie tłumionego powstania z pomocą artylerii w 1848/49 w Berlinie. Dortu zginął, rozstrzelany po wzięciu udziału w powstaniu badeńskim w 1849 roku, stając się „męczennikiem pruskiego systemu” i symbolem demokracji.
Jego matka, kiedy została wdową, przekazała miastu dom i założono tu szkołę dla dziewcząt. Jako placówka edukacyjna budynek wykorzystywany jest od 1860 roku. W Rokokowej Sali znajdowała się przez jakiś czas nawet klasa szkolna, ale obecnie wykorzystywana jest przy uroczystościach. Przy okazji wypatrzyłam jeszcze jedną ciekawostkę. W szkole znajduje się wiernie odtworzona klasa szkolna z czasów cesarskich, w której uczniowie mogą poznać realia dawnych czasów.
Wielka Szkoła Miejska w Poczdamie
Mój ostatni cel to miejsce, które wielokrotnie mijałam z wycieczkami podczas zwiedzania Poczdamu. Przypadkowo tylko była to również szkoła, chociaż bardzo szczególna. W 1717 roku w Prusach został wprowadzony powszechny obowiązek szkolnictwa dla dzieci w wieku 5-12 lat. Na prowincji, na wsiach ograniczało się to do wykształcenia lepszej lub gorszej umiejętności pisania, czytania i rachowania. Edukacja zajmował się miejscowy duchowny lub emerytowany urzędnik. Wystarczyło by znał kilka modlitw, tabliczkę mnożenia i zapis alfabetu. Ale w Poczdamie, królewskiej rezydencji, pod okiem króla, który wielbił praktykę, wojskowe wychowanie i edukację powstała w 1739 tzw. Wielka Szkoła Miejska (La Grande Ecole). Można ją uznać za pierwszą nowoczesną placówkę w mieście. A uczęszczał do niej m.in. Heinrich von Kleist, niemiecki pisarz i dramaturg, stąd nazwa szkoły obecnie: Kleist-Schule Potsdam. Jest to szkoła dla dorosłych oferująca tzw. drugą drogę edukacji.
Udało mi się tutaj wziąć udział w oprowadzaniu po klatce schodowej, w którym głównym tematem była renowacja ściennych dekoracji. Po dość wyczerpującym dniu, spędziłam czas przy kawie i cieście na dziedzińcu szkoły (poczdamskie dziedzińce to temat na osobny post).
Berlin 2025
Przejrzałam berlińskie propozycje na Dzień Otwartych Zabytków w tym roku i jak zwykle żałuję, że mnie tam nie będzie.
Oto, co mnie zainteresowało:
Budynek mieszkalny Le Corbusiera (wystawa zdjęć i zwiedzanie z przewodnikiem) -> info
Na co jest już za późno 🙁
Wieża ciśnień w parku Südgelände (wejście na górę, brak miejsc)
A co polecam Wam? Do połączenia w jeden dzień na łonie natury!
- Teufelsberg (dawna amerykańska stacja radarowa, punkt widokowy i street art w jednym), 13 i 14 września wstęp wolny! (normalnie 12 euro)
- Tradycyjne autobusy z XX wieku na regularnych liniach, 118, 218, 316 -> info
- Pałac Grunewald, koncerty na dziedzińcu o 11 i 15 -> info