Pierwsze szklane bombki pojawiły się w połowie XIX wieku. Nie oznacza to jednak, że wcześniej gałązki świeciły pustkami. Wieszano na nich owoce, orzechy, pierniki, cukierki, a także papierowe obrazki, kule, łańcuchy, kwiaty itp. Wszystko przygotowywano w domu, gdyż nie było jeszcze możliwości zakupu gotowych świątecznych ozdób na jarmarkach czy w sklepach. Owoce i orzechy często złocono lub posrebrzano. Wypieki z ciasta formowano w figurki aniołów, zwierząt czy gwiazd lub za pomocą drewnianych form odciskano na nich gotowe motywy.

Legenda głosi, że na pomysł wykorzystania szklanej kuli jako bombki, wpadł pewien rzemieślnik zajmujący się dmuchaniem szkła, dla któregoż podobno orzechy i owoce były za drogie. Rzecz miała miejsce w niewielkiej miejscowości Lauscha, położonej pośród Turyńskiego Lasu w Niemczech. Do dzisiaj słynie ona z produkcji świątecznych ozdób i szklanych, luksusowych produktów. Nawet jeśli wcześniej pomysłowi szklarze wykonywali drobne ozdoby na swój własny użytek, to w 1848 roku zrealizowano tu zlecenie na sześć tuzinów „Weihnachtskugeln”, a zatem daleko przekraczające domowe potrzeby. Ten rok można przyjąć za datę narodzin nowej świątecznej ozdoby.

Lauscha w Turyngii :: Joanna Maria Czupryna, Przewodnik po Berlinie
Lauscha w Turyngii © Joanna Maria Czupryna, 2014

Sukcesy sprzedażowe skłoniły rzemieślników z Lauscha do dalszych eksperymentów. Sprzyjał temu rozwój technologii, w tym nowych palników i zastosowanie instalacji gazowych w 1867 roku. Wcześniej bowiem, możliwości były mocno ograniczone, gdyż korzystano po prostu z niewielkiego płomienia z lampy na parafinę czy olej. Dzięki nowym usprawnieniom kule stały się większe, a szklana powłoka znacznie cieńsza. Dla uzyskania lustrzanego refleksu stosowano znaną już metodę pokrywania ścianek mieszanką cyny i ołowiu. Była ona jednak bardzo szkodliwa dla zdrowia. W 1870 roku udało się niemieckiemu chemikowi, Justusowi von Liebig, pokryć szkło z wykorzystaniem srebra. Od tego czasu bombki również srebrzono, a następnie malowano lub ozdabiano drobinkami szkła.

Już w pierwszych latach produkcji, bombki zaczęły nabierać barw i różnorodnych kształtów, w zależności od inwencji twórcy i talentów artystycznych jego rodziny. Przyjęło się bowiem, że to głowa rodziny i pozostali dorośli mężczyźni (bracia, synowie) zasiadali przed palnikiem, podczas gdy kobiety zajmowały się zdobnictwem, a dzieci pakowaniem szklanych ozdób do transportu. Poza tradycyjnymi świątecznymi motywami bardzo popularne i ponadczasowe okazały się na przykład figurki ptaków. Podczas pierwszej wojny światowej nawiązywano do tematów militarnych, pojawiły się bombki w kształcie żołnierzy czy zeppelinów. Podobnie, osiągnięcia motoryzacyjne znajdowały odzwierciedlenie w produkcji szklanych samochodów i samolotów.

Sprzedażą produktów z Lauscha zajmowały się magazyny i składy w niedalekim Sonneberg, mieście słynącym z produkcji zabawek i posiadającym kontakty z odbiorcami na całym świecie. Około 1880 roku świąteczne bombki zaimportował do swoich sklepów Winfield Woolworth. Bombki z Lauscha szybko podbiły Amerykę, a produkcja i eksport znacznie wzrosły. Mimo konkurencji, jaka powstała w Wiedniu czy czeskim Jabloncu, produkty z Lauscha miały już ugruntowaną markę i były jednym z nielicznym towarów eksportowych, dzięki którym można było w Niemczech złagodzić nieco skutki kryzysu pod koniec lat 20. XX wieku.

Po drugiej wojnie światowej Lauscha znalazła się w granicach NRD i całą produkcję upaństwowiono. Mimo, że władze były niechętnie nastawione do kultywowania chrześcijańskich tradycji, to produkowane masowo ozdoby świąteczne były dalej towarem eksportowym i źródeł dewiz. Niestety ucierpiała na tym nieco jakość.

Dzisiaj hasło Lauscha jest synonimem tradycyjnych, ręcznie wyrabianych ozdób i produktów ze szkła. Choć przepisy o ochronie środowiska mocno ograniczyły „domową” produkcję, w miejscowości działa kilkanaście rodzinnych zakładów, których właściciele powołują się na tradycje i doświadczenie swoich dziadków i ojców. Nierzadko, czynią oni użytek z wiekowych form do wydmuchiwania bombek (lub ich wiernych kopii), które znaleźli na strychu lub w piwnicy. Ręcznie malowane bombki z Lauscha mają zawsze odpowiedni certyfikat.

Gdzie znajdę bombki z Lauscha w Berlinie?

Pawilon Lauschauer Glaskugelhaus na Placu Aleksandra z certyfikowanymi bombkami z Lauscha znajduje się na jarmarku na Placu Aleksandra. Ponadto mniejsze stoiska są obecne na jarmarkach pod Czerwonym Ratuszem i na Breitscheidplatz. W sprzedaży, poza kompletami tradycyjnych bombek, są również pojedyncze egzemplarze o rozmaitych kształtach, od gitary i baletek po Statuę Wolności. Przeciętna cena pojedynczej sztuki 4-5€, najtańsze są małe szyszki w cenie 1,5-2€.

Tradycyjne bombki w Turyngii

  • w Lauscha odbywa się tradycyjny jarmark zwany Kugelmarkt, na którym lokalni producenci prezentują swoje wyroby. W 2017 roku odbędzie się on 2-3 oraz 9-10 grudnia. Więcej informacji na oficjalnej stronie miasta. Bombki można kupować przez cały rok.
  • na stronie lokalnego producenta, Scheler Ambiente, można obejrzeć krótki film, jak powstaje bombka
  • dłuższy film firmy Glasbläserei Thüringer Weihnacht; o produkcji bombek tradycyjnych sposobem (nie należy zrażać się historycznym początkiem i muzyką)

Źródła:
Hoffmann Rudi, Museum für Glaskunst Lauscha, Vogel&Apitz, Steinach 1971
Im Geschichtsbuch geblättert… Wyszukane 26.10.2015 na www.lauscha.de
Historisches. Wyszukane 26.10.2015 na www.krebslauscha.de