Najbardziej wiarygodnym dokumentem potwierdzającym powstanie miasta jest oryginalny (i czytelny) akt nadania praw miejskich. Niestety, Berlin nie należy do tych szczęśliwców, którym udało się zachować ten ważny dokument. Na jakiej zatem podstawie stolica Niemiec tak hucznie świętowała w 2012 roku swoje 775. urodziny, przypadające na 28 października?
Okazuje się, że sprawcą całego zamieszania jest pewien urzędowy papier, w którym, jak na ironię nie ma ani słowa o Berlinie, ponadto został on wystawiony w odległym Merseburgu i to kilka miesięcy później niż przyjęta, oficjalna data powstania miasta (28.10.1237). Jak to możliwe?

Spór o dziesięcinę w Brandenburgii (1210-1237)

W 1210 roku margraf brandenburski Albrecht II (ok. 1150 – 1220) wystąpił z pismem do papieża o ustanowienie kapituły, podległej bezpośrednio papiestwu, na nowo zdobytych ziemiach, a z pominięciem biskupstwa w Brandenburgu. Wnuk założyciela Marchii Brandenburskiej (Albrechta Niedźwiedzia), przekonywał, że on i jego przodkowie wydarli te ziemie pogańskim plemionom i mają prawo samodzielnie pobierać dziesięcinę z posiadłości nowo ufundowanego kościoła i parafii. Dwie trzecie tej kwoty przeznaczone by były na budowę świątyni oraz utrzymanie zastępu rycerzy broniących ziemie przed pogańskimi zakusami, a pozostała część trafiałaby do kościoła.

Z puntu widzenia papieża, taka umowa opłacała mu się bardziej, niż pobieranie pieniędzy pośrednio przez biskupa w Brandenburgu. Dwóch wyznaczonych pełnomocników miało przyjrzeć się nowo zdobytym włościom i zdać raport z opłacalności zaproponowanego rozwiązania. Margrafowie brandenburscy już wcześniej bowiem nie wywiązywali się ze swoich obowiązków przekazywania dziesięciny, za co wielokrotnie byli obłożeni ekskomuniką. Ponadto twierdzenie, że nowe ziemie wywalczyli z rąk pogan również było fałszywe. Na tych terenach mieszkały już w większości plemiona, które przyjęły chrzest, ale nie miały ochoty poddawać się tak zuchwałym panom. Ostatecznie kwota pobieranej dziesięciny była również fałszowana na podstawie nieprawdziwych danych o wielkości podległych ziem.

Spór rozgorzał zatem na nowo w 1234 roku, gdy na skargę brandenburskiego biskupa zareagował kolejny papież, Grzegorz IX. Wyznaczył on trzech, wysokich rangą duchownych z Merseburga na sędziów w sprawie i polecił dojść do ugody z brandenburskimi margrafami, to jest rządzącymi zgodnie dwoma synami Albrechta II, Ottonem III i Janem I.

Taką też ugodę zawarto w Brandenburgu, 28 października 1237 roku. Mimo, iż nowe ziemie miały podlegać biskupowi, to pobieranie dziesięciny należało do margrafów. Duchowny musiał zadowolić się jedynie wypłatą niewielkiego odszkodowania. W dokumencie było również polecenie oddania kaplicy św. Piotra przy brandenburskiej katedrze, pełniącej funkcję kaplicy rodziny panującej, ale ostatecznie to margrafowie wygrali w sporze.

Warunki ugody wymagały jeszcze potwierdzenia i podpisów trzech sędziów wyznaczonych przez papieża. A ci, jak wiadomo, przebywali w Merseburgu. Dlatego oficjalne poświadczenie stało się faktem dopiero cztery miesiące później, 28 lutego 1238 roku. Ten dokument, który powołuje się na ugodę z października 1237 roku, zachował się w oryginalnej postaci i jest dzisiaj przechowywany w archiwum brandenburskiej katedry (również wystawiany w katedralnym muzeum). Dlaczego stał się tak ważny dla Berlina?

Symeon plebanus de Colonia

W dokumencie zostały spisane nie tylko uzgodnienia i zainteresowane strony, ale również liczni świadkowie. Pomiędzy nimi "Symeon plebanus de Colonia", czyli Szymon, proboszcz z Cölln. Właśnie dzięki niemu i tej wzmiance, Berlin zawdzięcza swoją "oficjalną datę powstania". Osada Cölln była bliźniaczą miejscowością Berlina, położoną na zachodnim brzegu Szprewy. Trudno określić dokładnie, kiedy miasta uzyskały swoje prawa. Historycy datują akt nadania na lata 1230-1240. Badania dendrochronologiczne, jakie zostały przeprowadzone w latach 1998-2006 na terenie średniowiecznej osady (Alt-Cölln) potwierdzają istnienie niemieckiego osadnictwa już od ok. 1170 roku.

Cölln i Berlin w późniejszym czasie miały jedną radę miejską i wspólne obwarowania. Na mocy dekretu z 1709 roku (który wszedł w życie w 1710) obydwie miejscowości, jak i powstałe w wyniku dalszego rozwoju trzy kolejne, samodzielne założenia miejskie (Friedrichswerder, Dorotheenstadt, Friedrichstadt) zostały połączone pod jedną nazwą: królewska stolica i rezydencja Berlin. Kiedy jednak został wspomniany sam Berlin, historyczna dzielnica, nazywana dla odróżnienia Starym Berlinem (Alt-Berlin)?

Berlin, Berlin…

Nazwa Berlin pojawia się na kartach historii za sprawą prawdopodobnie tego samego księdza Szymona, przedstawionego tym razem jako "dominus Symeon de Berlin prepositus" (proboszcz Szymon z Berlina). Jest on ponownie wymieniony jako świadek w dokumencie potwierdzającym zrzeczenie się praw do żądania spadku po pewnym duchownym przez braci margrafów z datą 26 styczeń 1244 r.

Galeria zdjęć z pokazu instalacji ogniowych na 775-lecie miasta
Artykuł na W24 "Berlin świętuje swoje 775-lecie"

Źródła:
Meier Norbert W.F., Berlin im Mittelalter – Berlin/Cölln unter den Askaniern, Berlin Story Verlag, Berlin 2012
Köhnel Steffi, Civitas Berolinensis, VergangenheitsVerlag, Berlin 2010