Do tego parku nie dojedzie się ani łatwo ani szybko. Od mojego mieszkania droga trwała ponad jedną godzinę z przesiadką na autobus kursujący 2-3 razy na godzinę. A mimo to był czas, gdy jeździłam tam regularnie kilka razy w miesiącu. Po co, skoro całkiem przyjemny park ze stawem miałam tuż pod oknem?

Mało ludzi, nawet bardzo ludzi, drogi przez pola, po nieco podmokłym lesie, drogi przez pola kwiatów, czasem kupno naturalnych produktów z tych pól, kafejka ze wspaniałą obsługą no i mało ludzi. To główne powody. Kiedy się dużo pisze, a przy tym często intensywnie myśli, przeszukuje informacje czy zwyczajnie pracuje umysłowo, potrzebny jest od czasu do czasu reset  ( z ang. wyzerować, uruchomić ponownie). Kiedy pisałam przewodnik po Berlinie, uciekałam najczęściej na promenadę Greenwich (a jest taka w stolicy Niemiec). Przy nowych artykułach, lubiłam jeździć do Parku Botanicznego.

Nie mam pojęcia czemu, ale ujęły mnie tam przede wszystkim daniele na obszernym wybiegu, przy których mogłabym spędzać godzinę albo więcej. Dają się karmić, głaskać i fotografować. I mają działanie uspokajające.

Uspokajająco może też podziałać ściana geologiczna na drugim końcu parku. Poskładana z ponad setki kamieni, z kilku okolicznych landów, reprezentuje przekrój skorupy ziemskiej w miejscu, w którym stoimy. O, tu jakiś plejstoceński piaskowiec, a tam bazalt z trzeciorzędu. Co one tam mogą pamiętać…

Zatem…

Jeśli akurat macie kilka wolnych godzin, jest kwitnąca wiosna albo opadająca jesień, lubicie spokój, lubicie fotografować, lubicie mało turystyczne miejsca, lubicie rogaciznę i macie 1-eurową monetę w kieszeni to ruszajcie na północ do Parku Botanicznego Pankow-Blankenfelde.

Położony na północy miasta, tuż przy granicy z Brandenburgią, park został założony jako ogród do celów szkoleniowych w 1909 roku. Albert Broderson, dyrektor miejskich ogrodów w Berlinie zaprojektował na dawnych polach irygacyjnych różne typy ogrodów, które ciągną się dzisiaj wzdłuż głównej alei. Byliny, trawy, rośliny użytkowe, egzotyczne okazy w zrekonstruowanych szklarniach, a także sztucznie utworzony las z gatunkami typowymi dla Brandenburgii to widoczne do dzisiaj pozostałości z pierwotnego przeznaczenia ogrodu.

Podczas pierwszej i drugiej wojny światowej hodowano tu głównie warzywa na lokalne potrzeby. W latach 50. ubiegłego wieku ogród ponownie służył celom dydaktycznym, a w 1977 roku przejął go Uniwersytet Humboldtów. Założenie miało być przeciwwagą dla ogrodu botanicznego po zachodniej stronie miasta. Dopiero w 1995 roku park otrzymał dzisiejszą nazwę i został otwarty dla odwiedzających.

Największą ciekawostką jest ściana geologiczna z 1895 roku, wykonana dla parku Humboldthain, a przeniesiona za czasów Brodersona w 1912 roku. Ponumerowane 123 kamienie przedstawiają przekrój skorupy ziemskiej w rejonie środkowej Europy. Malownicze są też aleje z drzewami owocowymi, niewielkie arboretum, a dzieci z pewnością ucieszy wybieg z danielami. Zwierzęta są niezwykle przyjazne i chętnie dają się karmić z ręki.

Park pozostaje pod zarządem spółki Grün Berlin.

Botanischer Volkspark Blankenfelde-Pankow
Blankenfelder Chaussee 5, 13159 Berlin
Park otwarty codziennie od wschodu do zachodu słońca
Szklarnia: wt, śr., czw. 10-14, pt.-nd. 10-17
Café mint* pt.-nd. 10-17
Wstęp: 1€ (automat przy wejściu, drobne!), do 14 lat bezpłatnie
Możliwość zaparkowania wzdłuż głównej ulicy, Blankenfelder Chaussee


 

Źródła:
www.gruen-berlin.de, stan na 10.11.2017
Amt für Statistik Berlin-Brandenburg, stan na 10.11.2017