Świąteczny Jarmark Lucia w Kulturbrauerei (Prenzlauer Berg) jest ciekawostką pośród innych, codziennie otwartych jarmarków w Berlinie. Nazwa wiąże się z postacią Św. Łucji z Syrakuz, której kult jest szeroko rozpowszechniony w skandynawskich krajach. Szczególnie uroczyście jest tam obchodzony 13 grudnia, czyli Dzień św. Łucji.

Szalone renifery

Stoisk nie ma dużo, bo około 80, ale zachowano równowagę pomiędzy gastronomią i świąteczno-odzieżowym asortymentem. Można tu bowiem znaleźć całkiem sporo ciepłej odzieży z polaru, filcu i wełny z typowymi skandynawskimi wzorami. Z akcesoriów są wymyślne czapki, kapelusze, szale i opaski. Nawet nasz telefon może otrzymać wełniany kubraczek z reniferem. Rogacizna dominuje nie tylko na ciepłych skarpetkach, bo sympatyczne mordy łosi wystają z wielu dachów i okien.

Skandynawskie specjały

Z trunków najpopularniejszy jest glögg, szwedzki grzaniec, który ceną (ok. 3€ za 0,2l) nie odstaje od zwykłego grzanego wina na innych stoiskach. Propozycje przekąsek na ciepło też nawiązują do skandynawskich klimatów. Dziczyzna, leśne grzyby zamiast pieczarek, a jak placki ziemniaczane, to z łososiem i sosem koperkowym.

Z dziećmi na jarmarku

Dzieci ucieszy św. Mikołaj, który pojawia się na jarmarku codziennie. Nostalgiczna karuzela łańcuchowa (2€) może być już jednak wyzwaniem dla siedmio- czy ośmiolatków, bo czasem zdarza się, że jest zatrzymywana zaraz po starcie na prośbę rodzica. Jest również trampolina bungee z czterema stanowiskami i mała karuzela z pojazdami. Pośrodku jarmarku stoi niewielki zameczek z podobiznami władców, do których można sobie postrzelać.

Fińska sauna?

Pewną osobliwością, kultową już na skandynawskim jarmarku, są „płaszczowe ogrzewacze”. Wygląda to mniej więcej tak: na kaloryferach zamontowane zostały siedziska. Ponad nimi na ruchomych hakach powieszono skórzane płaszcze, którymi można się otulić. Nad każdym stanowiskiem dodatkowo zawieszono lampę. W ten sposób odwiedzający mogą się tu ogrzać w zimne dni i spędzić jeszcze więcej czasu na jarmarku. Chętnych jest sporo i nie każdemu przychodzi tak łatwo opuścić przytulny zakątek.

Kultura w browarze

Wyjątkowa atmosfera jarmarku to nie tylko skandynawski klimat, ale też i otoczenie. Usytuowany jest on bowiem na dziedzińcu dawnego browaru, który funkcjonował do lat 60. ubiegłego wieku. Obecnie mieści się tu wiele instytucji kulturowych (stąd nazwa Kulturbraurei), między innymi teatr, szkoła tańca, galeria czy muzeum. Imponujące, ceglane fasady i rozmiary całego kompleksu pozwalają zaliczyć obiekt do jednego z najlepiej zachowanych pomników industrialnych w Berlinie.

Jedziemy?

Ten jarmark polecam, gdy już się opatrzyły się wszystkie w śródmieściu. Z Placu Aleksandra to tylko 10 minut jazdy metrem. A grzane wino o całe euro taniej. Zwróćcie uwagę na godziny otwarcia jarmarku, w tygodniu dopiero po 15, w weekendy o 13.

By wspomnienia były wyjątkowe, na tym jarmarku warto uzupełnić je o:

  • oczywiście nasiadówkę w „płaszczowej rozgrzewalni”
  • wizytę w jurcie, w której poza grzanym winem można dostać różne rodzaje herbat

Terminy:

  • codziennie pomiędzy 17 a 18 wizyta św. Mikołaja
  • codziennie pomiędzy 20 a 21 Walking-Act „Engel Belluz” (pojęcia nie mam o co chodzi)
  • w weekendy, od 16 do 18 program dla dzieci (w Alte Kantine), wstęp wolny
  • czwartki, 19-20, Allsang – utwory w wykonaniu berlińskich chórów, wspólne śpiewanie (Frannz-Winterbiergarten), wstęp wolny
  • 13 grudnia – Dzień Św. Łucji, ok. 18 pochód św. Łucji, 18.30-19.30 śpiewy (Alte Kantine), wstęp wolny

Moim zdaniem:
Gastronomia: ***/***
Atrakcje dla dzieci: **/***
Świąteczny asortyment: **/***
Program: w czwartki wspólne śpiewanie, Allsang

Schönhauser Allee 36-39, 10435 Berlin
Otwarty: 26 listopada – 23 grudnia 2018
pn.-pt. 15-22, sb.-nd. 13-22
www.lucia-weihnachtsmarkt.de

Dojazd:
U-Bahn: U2 (Eberswalder Straße)
Tramwaj: 12, M1, M10 (U Eberswalder Straße)