Glühwein to grzane wino z przyprawami i najpopularniejszy trunek na bożonarodzeniowych jarmarkach. Jego ilości, wypijane co roku przez samych Niemców, idą w dziesiątki milionów litrów (40 do 50 mln).

Uwaga na kaucję za kubek

Glühwein sprzedawany jest najczęściej w ozdobnych, szklanych lub ceramicznych kubkach (za kaucją, 2-3€) i taki sposób serwowania polecam przy wyborze stoiska. W zwykłym, plastikowym kubku wino szybko stygnie, a i rozlać łatwiej, gdy tłum napiera z każdej strony. Jeśli komuś spodobał się kubek z motywami świątecznymi, nie ma problemu, by zabrać go sobie na pamiątkę.

Na jarmarku na placu Gendarmenmarkt część dochodu ze sprzedaży kubków trafia do organizacji charytatywnych. Niekiedy zdarzają się specjalne akcje, na przykład kubki z malunkami artystów. Wówczas kaucja, i tym samym cena, może być za niego odpowiednio wyższa.

Z plastikowymi lub piankowymi kubkami jednorazowego użytku spotkacie się na masowych imprezach, np. na Sylwestrze pod Bramą Brandenburską.

Pfand – kaucja
Tassenpfand – kaucja za kubek

Ile alkoholu zawiera Glühwein?

O tym co jest Glühwein’em, a co nie, stanowią krajowe przepisy, na podstawie których dokonuje się później kontroli na jarmarkach. „Glühwein jest aromatyzowanym napojem, produkowanym wyłącznie z białego lub czerwonego wina, z dodatkiem przypraw takich jak cynamon czy goździki. Zawartość alkoholu nie powinna być mniejsza jak 7%.” W praktyce jest to około 9-10%, chociaż są i trunki o 14% zawartości alkoholu.

Z wyborem wina już trudniejsza sprawa. Koneserzy meldują, że naprawdę dobry Glühwein najlepiej przyrządzić samemu, gdyż na jarmarku można trafić na tanie wina, powodujące jedynie ból głowy. Marną jakość i doznania smakowe tanich marek tuszuje się zwiększoną ilością cukru i przypraw. Gwarancją mogą być szyldy na stoiskach informujące o pochodzeniu wina (z winnic takich i takich, od winiarza itd., Glühwein vom Winzer, Winzerglühwein).

Gluehwein, grzane wino na świątecznych jarmarkach. Joanna Maria Czupryna. Przewodnik po Berlinie
Grzane wino od winiarza, ceny z 2011 roku © Joanna Maria Czupryna

Mimo, iż praktykuje się smakowe dodatki w postaci rumu czy innego alkoholu (brandy, likier, amaretto), wedle przepisów to już nie jest Glühwein. W Niemczech popularne jest czerwone wino, w północnych Włoszech białe, a w Austrii sprzedawane są obydwa. Glühwein z białego wina można dostać chociażby w Norymberdze. Regionalnie rozpowszechnione jest użycie win owocowych, przeważnie z ciemnych owoców (porzeczki, truskawki itp.).

mit Schuss – „z prądem”, z dodatkiem alkoholu

Jakie przyprawy i dodatki są użyte w dobrym grzanym winie?

Podstawowe przyprawy to cynamon i goździki. Znawcy wyczują również kardamon, anyż, pieprz i imbir. Za specjalny aromat odpowiadają z kolei skórki cytryny i pomarańczy. Czasami dolewany jest mocny wywar z czarnej herbaty. Nie ma co jednak przesadzać z dodatkami. Jeśli zapach goździków to wszystko, co możemy poczuć z parującego kubka, prawdopodobnie użyto ich w nadmiarze, by zamaskować mało ciekawy smak wina.

Czym jest Glühwein dla dzieci (Kinderglühwein)?

Glühwein dla dzieci i młodzieży to po prostu podgrzany sok z owoców. Nikt go raczej nie wyciska z winogron czy truskawek na miejscu, tylko przyrządza wcześniej na bazie konfitur lub mrożonek. Niestety często można trafić na zwykły, aromatyzowany syrop z wodą o letniej temperaturze.

Grzane wino na zdrowie?

Właściwości rozgrzewające Glühwein’a wypitego na mrozie są złudne. Jak zresztą każdego napoju zawierającego alkohol. Powoduje on rozszerzanie się naczyń krwionośnych, zaczerwienienie skóry i wywołuje subiektywne uczucie gorąca. Reakcja ta jest krótkotrwała i po jej ustąpieniu może nam być jeszcze zimniej niż przed wypiciem alkoholu. Glühwein doskonale rozgrzewa, jeśli wypijemy go w ciepłym pomieszczeniu, barze lub domu.

Cynamon dobry jest na trawienie, kardamon poprawia apetyt, a aromat z goździków ma właściwości inhalacyjne i antybakteryjne. Już w starożytności używano ich w Chinach i Egipcie. Do Europy przybyły wraz z arabskimi handlarzami.

Ze względu na zawartość cukru Glühwein jest napojem dość kalorycznym. Ilość podawana w kubku na jarmarku (0,2 l) może zawierać do 200 kcal.

Odpowiednia temperatura i kolor

Glühwein nigdy nie powinien być doprowadzony do wrzenia podczas jego przyrządzania. Maksymalna temperatura to ok. 80°, inaczej alkohol się ulatnia, przyprawy zmieniają smak, a z cukru powstaje podejrzana rakotwórcza substancja. Kolor czerwonego wina powinien być klarowny. Brązowy oznacza utlenione wino, które zbyt długo było trzymane w kotle na powietrzu. Większość sprzedawców podaje wino z zamkniętych, podgrzewanych termosów.

Gluehwein, grzane wino na świątecznych jarmarkach. Joanna Maria Czupryna. Przewodnik po Berlinie
Glühwein na jarmarku pod pałacem Charlottenburg w Berlinie © Joanna Maria Czupryna

Jak przyrządzić grzane wino samemu?

Nic prostszego. Wystarczy butelka dobrego, czerwonego wina (0,75 l), przyprawy (3-4 goździki, 2 laski cynamonu), 1-2 torebki czarnej herbaty, cukier, pomarańcza i cytryna. Wino należy wlać do garnka, uzupełnić 1/4 l wody. Podgrzać do ok. 80-90° (nie gotować!). Herbatę zaparzyć i zostawić do naciągnięcia. Przygotować woreczek z przyprawami: na gazie (takiej z apteki) ułożyć połamane laski cynamonu (dla aromatu) i kilka goździków (naprawdę kilka, mają silny aromat). Pomarańczę i cytrynę (najlepiej z biologicznej, naturalnej uprawy) wyparzyć i nożykiem obrać kilka cienkich skrawków samej skórki (biała skórka jest gorzka). Zawinąć razem z przyprawami. Woreczek wrzucić do garnka z winem. Z połówki pomarańczy i cytryny wycisnąć sok i również wlać do garnka. Jeśli ktoś tak lubi, można dodać wywar z czarnej herbaty. Rozrzedzi wówczas smak wina. Niektórzy preferują herbatę z liści mięty. Całość doprawić cukrem lub miodem i zostawić 20 minut, aż się naciągnie.

Czy warto kupować gotowy Glühwein ze sklepu?

W okresie adwentowym w sklepach pojawiają się wina doprawione świątecznymi przyprawami. Lepiej unikać tych w kartonach lub w dużych butelkach z dyskontowych sieci. Butelka dobrego wina z przyprawami dla niewymagających kosztuje ok. 5-7€. Dla porównania kubek Glühwein’a na jarmarku: 3,5-4€.

Najlepsze grzane wino w moim życiu wypiłam na jarmarku w Birmingham w Anglii. Co roku odbywa się tam typowy niemiecki Weihnachtsmarkt we współpracy z Frankfurtem nad Menem. Było to dobre 15 lat temu, ale do dzisiaj pamiętam smak tego wina. Nigdy potem nie udało mi się znaleźć malinowego grzańca, mimo dziesiątek odwiedzonych jarmarków. A czy Wy macie swoje ulubione typy jarmarkowych trunków? Po co sięgacie najchętniej?