Jeśli za punkt wyjścia przyjąć początek życia na naszej planecie, to, to co dzisiaj możemy podziwiać w świecie roślin i zwierząt stanowi mniej niż 1% wszystkich gatunków, które zasiedlały Ziemię. Do zaniknięcia 60% z nich przyczyniły się zmiany klimatyczne (zlodowacenia) i katastrofy naturalne jak uderzenie meteorytu czy trzęsienia Ziemi.

Według szacunków naukowców na naszej planecie istnieje od 13 do 30 milionów gatunków roślin i zwierząt, a znamy zaledwie około 10% z nich. Dlatego tak ważne są badania, nie tylko nad przeszłością Ziemi, ale również i stanem obecnym, by lepiej poznać środowisko, w którym żyjemy. Dotyczy to również przyrody nieożywionej. Przykładowo, badając wiek meteorytów, można określić prawdopodobny czas kolejnej wielkiej kolizji.

Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie jest jednym z najbogatszych na świecie, jeśli chodzi o ilość przechowywanych obiektów (30 milionów) i jedną z najpoważniejszych instytucji badawczych. Tylko znikoma część zbiorów znajduje się w salach ekspozycyjnych. Placówka powstała pod koniec XIX wieku, a jej podstawą były zasoby trzech naukowych kolekcji muzealnych, powiązanych z Uniwersytetem Berlińskim. Kiedy ich zbiory zajmowały już ponad 2/3 gmachu przy Alei pod Lipami, trudno się dziwić, że zaczęto szukać nowego rozwiązania. Przy czym nie chodziło tu tylko o nowe muzeum, ale o cały kompleks badawczo-naukowy. Taki też powstał wkrótce na terenie dawnej Królewskiej Odlewni Żelaza. Jest to dzisiejsze Muzeum Historii Naturalnej.

Fasada gmachu, zaprojektowanego przez Augusta Tiede, nawiązuje do francuskiego renesansu i baroku. Figury ponad portalem, wskazują na główne „branże” placówki: zoologii w postaci wybitnego naukowca, Johanessa Müllera (1801-1851) oraz geologii, reprezentowanej przez Leopolda von Buch (1774-1853). Powyżej, widoczne są trzy portrety naukowców: badacza przyrody Aleksandra von Humboldt (1769-1859), mikrobiologa Christiana Gottfrieda Ehrenberga (1795-1853) oraz mineraloga Samuela Christiana Weissa (1780-1856).

A oto 7 powodów, dla których warto wybrać się do muzeum

1. Giraffatitan

Jeszcze do niedawna po prostu brachiozaur, a teraz „żyrafopodobny” dinozaur to highlight berlińskiej kolekcji. Wysoki na ponad 13 metrów zestaw prehistorycznych kości dumnie obnosi się z tytułem rekordu Księgi Guinnessa. Zarówno on, jak i jego sześciu kolegów, pochodzi z rejonu Formacji Tendaguru we wschodniej Afryce. W latach 1909-1913 pracownicy Muzeum Historii Naturalnej prowadzili tam badania, których efekty można obejrzeć w tej sali (Świat Dinozaurów, Saurierwelt). Bardzo ciekawą sprawą są tak zwane „Juraskopy”, które pozwalają zobaczyć wirtualne „ożywienie”, stojącego przed nami szkieletu.

2. Latająca gadzina

Pomimo mojej miłości do minerałów, ten eksponat uważam za jeden z najpiękniejszych w całym muzeum. Moje zachwyty nie są bezpodstawne, dzieli je bowiem niemal cały świat paleontologów. Chodzi o najlepiej zachowany na świecie szkielet Archeopteryksa (Archeopteryx litographica), nazywanego niekiedy praptakiem. Wszystkie do tej pory odnalezione okazy pochodzą z jednego miejsca, okolic Solnhofen w Bawarii. Berliński egzemplarz ma nawet odciśnięte zarysy piór. Litographica w nazwie odnosi się jednak do rodzaju skał, wapienia litograficznego, w których znaleziono ten i inne okazy.

Odkrycie „praptaka” wzbudziło sensację w naukowym świecie, zwłaszcza, że krótko wcześniej, Karol Darwin wydał swoją publikację „O pochodzeniu gatunków”, w którym już łączył cechy ptasie i gadzie w jednym organizmie. Archeopteryksa uznano za „brakujące ogniwo”, ale taksonomiczne dysputy nad jego kwalifikacją trwają do dzisiaj.

Niemniej fascynująca jest historia, jak bawarski okaz trafił do Berlina. Znalazca szkieletu, Jakob Niemeyer, przehandlował go za jedną krowę o wartości około 180 marek (lata 70. XIX wieku). Kolejny właściciel otrzymał 2000 marek od zbieracza-amatora, a ten z kolei sprzedał go Wernerowi von Siemens. Fabrykant wypożyczył okaz muzeum w 1879 roku, a następnie odsprzedał za 20 000 marek.

3. Bobby i Knut

Łączy ich wiele. Obaj byli gwiazdami berlińskiego zoo i obaj po śmierci trafili do Muzeum Historii Naturalnej na stół preparatora.

Bobby uchodzi za wybitny przykład technik preparowania (1935), które są szczegółowo przedstawione w tym oddziale muzeum. Sympatyczny goryl pojawił się w berlińskim zoo w 1928 roku jako dwulatek i był pierwszym, którego udało się wychować do dorosłości w Niemczech. Zmarł po 7 latach na zapalenie wyrostka robaczkowego. Jego wizerunek widnieje w logo zoo do dzisiaj.

Niedźwiedź polarny, Knut, był prawdziwym medialnym fenomenem. Przyszedł na świat w grudniu 2006 roku. Po trzech miesiącach pokazano go dziennikarzom, a potem publiczności i odtąd berlińczycy oszaleli na punkcie włochatego białasa. Jego historia wzruszała tym bardziej, że mały niedźwiadek został odrzucony przez matkę i wychowany przez opiekuna niedźwiedzi, Thomasa Dörfleina. W 2007 roku, dzięki licznym wizytom, obroty zoo potroiły się, a Knut stał się wyjątkowym symbolem festiwalu filmowego Berlinale, zastępując ten jeden raz sylwetkę niedźwiedzia brunatnego. Niestety, po pięciu latach zmarł na zapalenie mózgu.

4. Oko w oko z MUCHĄ

Spotkanie oko w oko z owadem możliwe jest tylko w Berlinie, ponieważ tak doskonałych modeli insektów inni mogą tylko pozazdrościć. I to mimo dzisiejszych technik komputerowych. Berlińskie modele powstały w latach 30. ubiegłego wieku. Ich wykonawca, Alfred Keller, do przygotowania użył najpierw odlewów gipsowych, a dopiero potem formował detale ze specjalnej i dość drogiej plasteliny. Kiedy model był już gotowy, właściwy obiekt wykonywał z papieru mâché. Ogromną uwagę przywiązywał do właściwego ustawienia włosów, a przy koloryzacji wspomagał się nawet płytkami złota, by uzyskać najbliższy naturze kolor.

Kunszt Kellera można między innymi podziwiać przy okazach wielokrotnie powiększonej muchy, stonki ziemniaczanej czy bocydium globulare (sami sprawdźcie, co to za dziwo).

5. Podróże astralne

Moje ulubione miejsce w muzeum. Można się położyć i patrzeć w gwiazdy. A potem odlecieć w kosmos. Dosłownie. Dział „Kosmos i układ słoneczny (Kosmos und Sonnensystem)” zlokalizowano w pięknym miejscu – na klatce schodowej, z historycznymi, żeliwnymi barierkami. Co prawda nie ma tu stacji kosmicznej, ale pośrodku jest wygodna, okrągła kanapa, na której można się położyć, by zobaczyć multimedialną prezentację. Okrągły ekran przybliża się i oddala od widzów. Prezentowana jest na nim historia Ziemi, od Wielkiego Wybuchu do czasów współczesnych. Po chwili, zmienia się perspektywa i tym razem pokazywana jest odległość do innych punktów w układzie słonecznym, galaktyce i kosmosie w ogóle. Komentarz jest po niemiecku, ale dla fanów gwiazd to i tak będzie przeżycie.

6. Świat minerałów

Któż nie lubi świecidełek? Berlińska kolekcja minerałów robi ogromne wrażenie. Jest zresztą największą w Niemczech – liczy sobie 250 000 okazów. Zebrano tu 70% wszystkich znanych minerałów na świecie. Historię zbioru należy powiązać z powstaniem Berlińskiej Akademii Górniczej pod koniec XVIII wieku. Dostarczane minerały tworzyły „Królewski Gabinet Minerałów”, ale wkrótce, z powodu braku miejsca, wiele skrzyń pozostawało nierozpakowanych. Nie godziło się tak jednak traktować dyplomatycznych podarunków, przykładowo cennej przesyłki z Rosji w 1803 roku. W pobliżu Pałacu Księcia Henryka (późniejszego uniwersytetu) powstała zatem mała wystawa. Później jednak i ona okazała się niewystarczająca, gdy chciano przejąć rzadkie okazy z pałacu. W 1814 roku, już pod dachem uniwersytetu, utworzono Muzeum Mineralogiczne. Pod koniec XIX wieku zostało ono przeniesione do obecnego gmachu, ale… podczas II wojny światowej wystawowe sztuki niemal wszystkie zaginęły. Zbiory uzupełniono nowymi nabytkami i darami.

Warta uwagi jest sala, w której prezentowane są minerały. Zachowana niemal bez zniszczeń, przedstawia oryginalny wygląd z XIX wieku.

7. Tristan Otto

„Panie Dyrektorze, weźmie pan tyranozaura na przechowanie?” Brzmi jak dowcip? Niekoniecznie. Dla dyrektora Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie, Johannesa Vogel, wiadomość ta była prawdziwym świątecznym prezentem (grudzień, 2014). Dwóch duńskich biznesmenów, oferowało bezpłatnie wypożyczenie oryginalnego i bardzo dobrze zachowanego szkieletu tyranozaura na trzy lata. Taki w Europie jeszcze nie był do tej pory prezentowany. Dlaczego wybór padł na Berlin? Niels Nielsen, jeden z ofiarodawców, podkreśla, że jest to najlepsze miejsce dla jego olbrzyma. Tutaj pracują paleontolodzy o światowej renomie.

Tristan Otto nosi imiona po dwóch synach mecenasów (drugi z nich to Jens Jensen). Do Berlina przybył w listopadzie 2015 roku. Przy montażu zdecydowano o zastąpieniu ciężkiej czaszki dinozaura (180 kg), lżejszym modelem, wydrukowanym w drukarce D3. Oryginał jest wystawiony w gablocie obok i warto mu się przyjrzeć, bo to unikat – zachowany w 98%. Wagę tyranozaura za życia szacuje się na 7 ton. A wiek na 66 milionów lat.

Jeśli wybieracie się w 2018 roku do Berlina, warto uwzględnić Muzeum Historii Naturalnej w planie. Poza wspomnianymi eksponatami, w muzeum można zobaczyć wiele wypchanych zwierząt, historyczne dioramy, wystawę z wybranymi aspektami o ewolucji, bogatą kolekcję motyli i innych owadów, oraz zajrzeć do sali z preparatami.

Muzeum jest idealne dla rodzin z dziećmi w każdym wieku.

Muzeum Historii Naturalnej (Naturkundemuseum)

Tematyka: przyroda, historia naturalna
Adres: Invalidenstraße 43, 10115 Berlin
Telefon: +49 30 20938550
Strona www: www.naturkundemuseum.berlin
Godziny otwarcia: pt.-śr. 10.00-18.00, czw. 10.00-20.00
Bilety wstępu: 8€ (5€)
Audio-guidy: tak (w tym po polsku), w cenie zakupionego biletu

Informacje praktyczne

Ile czasu przeznaczyć na zwiedzanie? Około 2-3 godzin.
Garderoba i bagaż: na najniższym poziomie. Garderoba jest bezpłatna.
Toalety: obok garderoby znajduje się bezpłatna toaleta (w praktyce nie trzeba mieć biletu, aby z niej skorzystać).
Gastronomia, sklepy: w budynku jest kawiarnia Café MarcAnn’s (duży wybór kanapek). Sklep z pamiątkami i literaturą.
Fotografowanie: w muzeum można fotografować, nawet z lampą błyskową, ale bez statywu. Tylko na użytek prywatny. Nie ma opłat za pozwolenie na fotografowanie. Fotografowanie w innym celu wymaga zgody władz muzeum.
Wstęp ulgowy i bezpłatny: wstęp ulgowy przysługuje dzieciom do lat 15, powyżej wymagana jest legitymacja oraz studentom.
Święta kościelne i państwowe: muzeum jest zamknięte 24, 25 oraz 31 grudnia.
Wystawy czasowe: wystawy czasowe są organizowane regularnie i zwykle nie powodują podwyższenia cen biletów.
Bilety kombi, karty muzealne itd. czyli jak uczynić zwiedzanie trochę tańszym? Z kartą rabatową WelcomeCard otrzymuje się 38% zniżki. Muzeum jest również ujęte w ofercie 3-dniowej karty muzealnej, Museum Pass Berlin (można ją nabyć w kasie muzeum).
We współpracy z Niemieckim Muzeum Techniki obowiązuje następująca promocja dla turystów indywidualnych: po okazaniu opłaconego biletu (normalny/ulgowy) do jednego z tych muzeów, w drugim otrzymuje się bezpłatny bilet dla osoby towarzyszącej. Oznacza to, że przy dwóch osobach odwiedzających oba muzea płaci się za trzy bilety. Zwiedzanie nie musi być tego samego dnia.

Dojazd:
U-Bahn: U6 (Naturkundemuseum)
Tramwaj: M5, M8, M10 (U Naturkundemuseum)
Autobus: TXL, 147 (Invalidenpark) 245 (Robert-Koch-Platz)

Zobacz położenie Muzeum Historii Naturalnej na mapie Google.

Oficjalna prezentacja Muzeum Historii Naturalnej